Jak reklamować restaurację w Google. Poradnik krok po kroku
Jak promować restaurację w Google? Kolejność ma tu większe znaczenie niż budżet. Poniżej dokładnie ta sama sekwencja, którą stosujemy przy każdym nowym lokalu. Możesz przejść ją sam.
Krok 1. Wizytówka Google, zanim wydasz pierwszą złotówkę
Reklamy prowadzą do Profilu Firmy równie często jak do strony. Zanim uruchomisz kampanię, ustaw: właściwą kategorię główną (nie „restauracja", tylko „restauracja sushi", „steakhouse", „pizzeria"), godziny wraz ze świątecznymi, minimum 20–30 świeżych zdjęć jedzenia i wnętrza, menu z aktualnymi cenami, link do rezerwacji i atrybuty (ogródek, karta, opcje wegańskie).
To najtańszy ruch, jaki dostaniesz i jedyny, który działa dalej, gdy wyłączysz reklamy.
Krok 2. Ustaw pomiar, inaczej lecisz na ślepo
Minimum: GA4 na stronie, Consent Mode v2 (wymagany w UE), konwersje w Google Ads dla kliknięcia w numer telefonu, wysłania formularza rezerwacji i przejścia do systemu rezerwacyjnego. Jeśli masz zamówienia online, dołóż zdarzenie zakupu z wartością.
Krok 3. Zacznij od kampanii lokalnej na ciasnym promieniu
Nie od Performance Max, nie od Display. Kampania w wyszukiwarce plus kampania lokalna na promieniu 2–5 km wokół lokalu. Kierowanie ustaw na obecność w lokalizacji, nigdy na „obecność lub zainteresowanie". Inaczej płacisz za ludzi, którzy tylko czytają o Krakowie z Berlina.
Krok 4. Zbuduj słowa kluczowe wokół trzech intencji
- W pobliżu / teraz: „restauracja w pobliżu", „otwarte teraz", „gdzie zjeść".
- Kuchnia: „sushi Kraków", „stek Kazimierz", „kuchnia indyjska Kraków".
- Okazja: „kolacja we dwoje", „restauracja na urodziny", „obiad firmowy".
Do tego kampania brandowa na własną nazwę, jeśli portale rezerwacyjne licytują na niej reklamy.
Krok 5. Wykluczenia od pierwszego dnia
Standardowa lista dla gastronomii: „praca", „przepis", „jak zrobić", „ranking", „opinie o pracy", „franczyza", „na sprzedaż", nazwy konkurencji, po których i tak nikt do Ciebie nie przyjdzie. W przejmowanych kontach to zwykle 20–30% odzyskanego budżetu.
Krok 6. Harmonogram pod godziny decyzji
Ludzie wybierają miejsce na kolację między 15:00 a 19:00, a na lunch między 10:30 a 12:30. Podbij stawki w tych oknach i zejdź w nocy, chyba że prowadzisz lokal nocny. To najprostsza optymalizacja, jaka istnieje, a robi ją co drugie konto.
Krok 7. Osobna kampania po angielsku, jeśli jesteś w centrum
W Krakowie na Starym Mieście i Kazimierzu ruch anglojęzyczny bywa połową całości. Inne frazy („best steak krakow", „restaurant near main square"), inne teksty, inne godziny. Trzymanie tego w jednej grupie z polskimi frazami zaniża skuteczność obu.
Krok 8. Po 30 dniach: tnij i przesuwaj
Pierwszy pełny miesiąc to dane, nie werdykt. Po nim: wyłącz frazy bez konwersji, przesuń budżet do grup z najniższym kosztem działania, dopisz wykluczenia z raportu zapytań, przetestuj drugą wersję nagłówków. Potem powtarzaj co tydzień.
Ile to kosztuje
Sensowny start dla jednego lokalu to 800–1500 PLN miesięcznie na same reklamy. Rozpisaliśmy to dokładniej w tekście o tym, ile kosztuje Google Ads dla restauracji, a nasz cennik prowadzenia jest jawny.
Powiązane
Więcej na ten temat: wizytówka Google dla restauracji, agencja Google Ads Kraków i nasze usługi.
Częste pytania
Czy da się prowadzić Google Ads dla restauracji samemu?
Tak, zwłaszcza przy jednym lokalu i małym budżecie. Najtrudniejsze są dwie rzeczy: poprawny pomiar konwersji i dyscyplina w wykluczeniach. Jeśli poświęcisz na to godzinę tygodniowo, wyjdzie sensownie.
Od czego zacząć, jeśli mam tylko 500 PLN miesięcznie?
Od wizytówki Google i jednej kampanii lokalnej na ciasnym promieniu. Przy takim budżecie szeroka wyszukiwarka rozmyje się na zbyt wiele fraz.
Czy Performance Max jest dobre dla restauracji?
Bywa bardzo dobre, ale nie na start. Potrzebuje danych konwersji i porządnych zdjęć, bez tego zjada budżet na tanim, nietrafionym ruchu.
Chcesz, żeby ktoś to policzył na Twoim koncie?
Bezpłatny audyt: konkretne liczby dla Twojego lokalu, bez zobowiązań.
Poproś o bezpłatny audyt →